Ponowny powrót Lennona, McCartney'a, Harrisona i Starra razem na scenę brzmi fantastycznie tylko, że jest mały problem...połowa z nich bezpowrotnie dołączyła do innego zespołu....Ale jednak istnieje możliwość reaktywować słynną Czwórkę z Liverpoolu.
Kto rozważa taką opcję? Nikt inny jak sam syn Sir Paula, James McCartney, który w wywiadzie z BBC oznajmił, iż woli "przejąć schedę po Beatlesach niż uciekać przed nią". Dodał, że Sean Lennon i Dhani Harrison wzięliby udział w projekcie, natomiast problemem byłoby pozyskanie do współpracy któregokolwiek z synów Ringo Starra. Oczywiście gdyby plan się powiódł byłoby wspaniale, ale jak narazie są to tylko zamiary.

Zastanawia mnie tylko jedno, jeżeli za kilka lat rzeczywiście projekt powstanie, to czy synowie podołają w byciu tak dobrym jak ich ojcowie? Mimo, że mają to we krwi, to przecież nie będą ci sami chłopcy, których pokochał cały świat, lecz tylko ich następcy...
Pozdrawiam
Kto rozważa taką opcję? Nikt inny jak sam syn Sir Paula, James McCartney, który w wywiadzie z BBC oznajmił, iż woli "przejąć schedę po Beatlesach niż uciekać przed nią". Dodał, że Sean Lennon i Dhani Harrison wzięliby udział w projekcie, natomiast problemem byłoby pozyskanie do współpracy któregokolwiek z synów Ringo Starra. Oczywiście gdyby plan się powiódł byłoby wspaniale, ale jak narazie są to tylko zamiary.
Zastanawia mnie tylko jedno, jeżeli za kilka lat rzeczywiście projekt powstanie, to czy synowie podołają w byciu tak dobrym jak ich ojcowie? Mimo, że mają to we krwi, to przecież nie będą ci sami chłopcy, których pokochał cały świat, lecz tylko ich następcy...
Pozdrawiam